Czy w erze AI modelowanie procesów w BPMN nadal ma sens?

Udostępnij:
Czy w erze AI modelowanie procesów w BPMN nadal ma sens?

To pytanie zadał wprost Piotr Biernacki z MGX Infoservice na ostatniej edycji konferencji BPM organizowanej przez GigaCon — i wrócił do niego również przy okazji spotkania poświęconego administracji publicznej. Odpowiedź, jakiej udzielił, nie jest ani entuzjastycznym „tak”, ani sceptycznym „nie”. Jest bardziej w stylu: to zależy, do czego chcecie tego modelowania używać.

BPMN, czyli notacja do modelowania procesów biznesowych, powstała po to, żeby ludzie z różnych działów — IT, biznes, compliance — mogli patrzeć na ten sam diagram i rozumieć go tak samo. AI nie zmienia tego celu, ale zmienia to, kto właściwie rysuje te diagramy i skąd biorą się dane do ich tworzenia. Zamiast warsztatów, na których ktoś ręcznie odtwarza proces na podstawie rozmów z pracownikami, coraz częściej korzysta się z process miningu — czyli analizy śladów, jakie proces zostawia w systemach IT.

Od modelowania do odkrywania

Bartosz Kochanowski i zespół Rhenus Digital Workforce pokazywali na kilku edycjach konferencji GigaCon (BPM, AI, EOIF) narzędzie Process Discovery Suite, które automatycznie odtwarza rzeczywisty przebieg procesu na podstawie logów systemowych, zamiast na podstawie tego, co ludzie deklarują podczas warsztatu. To istotna różnica — bo to, jak proces „powinien” wyglądać na papierze, i to, jak faktycznie przebiega, to często dwie różne historie.

Marcin Makowski z BeOne poszedł o krok dalej, prezentując ekosystem oparty na Camundzie, n8n i modelach AI, w którym granica między „modelowaniem procesu” a „budowaniem agenta, który ten proces wykonuje” zaczyna się zacierać. Zamiast rysować diagram, a potem osobno pisać kod integracji, coraz więcej firm łączy te dwa kroki w jeden.

Więc ma sens czy nie?

Modelowanie procesów ma sens tam, gdzie kilka osób musi się dogadać co do tego, jak coś działa — i tam AI raczej pomaga niż zastępuje, bo automatycznie generuje pierwszą wersję diagramu do dyskusji. Traci sens tam, gdzie proces jest prosty i w pełni zautomatyzowany — tam czas lepiej spędzić na budowaniu samej automatyzacji, a nie na jej dokumentowaniu.

Podczas konferencji BPM zwracaliśmy uwagę na jeszcze jeden praktyczny problem: firmy, które wdrażają dziesiątki aplikacji biznesowych rocznie, prędzej czy później toną w ich utrzymaniu, jeśli nie zadbają o spójny standard modelowania od samego początku. To dobra rada niezależnie od tego, ile AI jest w danym narzędziu.

Jeśli zarządzacie procesami w swojej organizacji i chcecie zobaczyć więcej takich praktycznych porównań, w październiku odbywa się kolejna edycja konferencji BPM organizowanej przez GigaCon. Zapisz się na konferencję BPM — udział jest bezpłatny.

← Wszystkie artykuły

Przewijanie do góry